wtorek, 30 czerwca 2015

Jak rozpoznać sektę ?


              Wakacje to czas podróży, przygód i ciekawych znajomości, ale  zdarza się  , że czasami spotykamy niebezpiecznych ludzi, którzy mimo pozytywnego wrażenia, jakie starają się sprawiać nie mają dobrych w stosunku do nas zamiarów. 
            Osoby poszukujące, zagubione, przeżywające jakieś kryzysy, mające problemy mogą paść ofiarą  sekt. Każdy z nas może trafić do sekty wystarczy chwila słabości, trudności w życiu, chęć ucieczki i sprawny manipulator, który obiecuje rozwiązanie wszystkich naszych problemów. Dlatego poznając nowych ludzi trzeba być ostrożnym.
             Do ostrożności namawiam szczególnie moich czytelników tych, którzy komentują, ale także sporo grono osób, które tylko czyta mojego bloga . Zanim zaufacie jakieś  grupie osób lub człowiekowi najpierw sprawdźcie z  kim macie do czynienia a jeśli taka osoba  mówi Wam o swojej filozofii, która wydaję się na początku bardzo ciekawa spróbujcie sprawdzić, co to za filozofia czy religia, bowiem pierwsze wrażenie może bardzo mylić a konsekwencje takiej pomyłki mogą być katastrofalne.
              Uważam ,że warto zgłębiać wiedzę  o religiach świata , etnologii, antropologii kultury  czy kulturoznawstwa . Warto to robić, bo posiadając wiedzę o różnych religiach nikt nie sprzeda Wam jakieś fikcji, nikt Was nie naciągnie i nie oszuka tanią gadką, która jest bezwartościowa .
             Żaden człowiek kimkolwiek jest nie zmieni waszego życia ani nie rozwiążę waszych problemów. Jedyną osobą, która może coś w waszym życiu zmienić jesteście tylko Wy sami . Pamiętajcie o tym i nie dajcie się nabrać na osoby, które poznały wszystkie odpowiedzi na pytania gnębiące wasze dusze, bo tacy  ludzie  nie istnieją.  Zapamiętajcie to!
A teraz do rzeczy jak rozpoznać sektę?

JAK ROZPOZNAĆ SEKTĘ?
  1. Już pierwszy kontakt z grupą otworzył całkowicie nowe widzenie świata (tzw. przeżycie kluczowe).
  2. Obraz świata jest bardzo prosty i wyjaśnia rzeczywiście każdy problem.
  3. W grupie znajdziesz wszystko, czego do tej pory na próżno szukałeś.
  4. Grupa ma mistrza lub przywódcę, Ojca, Guru, lub największego myśliciela, który jedynie posiada całą prawdę i często jest czczony jako Bóg.
  5. Świat zmierza nieuchronnie ku katastrofie i tylko grupa wie jak go uratować.
  6. Grupa odrzuca naukę w szkołach i uczelniach: Jedynie nauka grupy jest uważana za wartościową i prawdziwą.
  7. Grupa odrzuca racjonalne myślenie, umysłowe rozumienie, jako negatywne, sataniczne, nieoświecone.
  8. Krytyka i odrzucenie przez stojących z zewnątrz jest właśnie dowodem, że grupa ma rację.
  9. Grupa ocenia siebie, jako prawdziwą rodzinę lub wspólnotę.
  10. Grupa chce by wszelkie dawne relacje z rodziną, przyjaciółmi i środowiskiem zostały zerwane, ponieważ przeszkadzają w Twoim rozwoju
  11. Grupa oddziela się od reszty świata poprzez ubiór, żywienie, własny język, ograniczanie swobody w relacjach międzyludzkich.
  12. Grupa żąda ścisłego posłuszeństwa regułom, albo dyscypliny, ponieważ jest to jedyna droga do zbawienia
  13. Grupa narzuca sposób zachowań seksualnych, np. kontakt z partnerami za zgodą kierownictwa, seks grupowy, całkowity zakaz kontaktów seksualnych dla osób z niższych w hierarchii grupy
  14. Cały czas jest wypełniony zadaniami, np. sprzedażą książek, czasopism, werbowaniem nowych członków, udziałem w kolejnych kursach, medytacją
  15. Jeżeli obiecany przez grupę sukces, bądź uzdrowienie nie nastąpią, grupa uzna, że Ty sam jesteś za to odpowiedzialny, ponieważ nie zaangażowałeś się dostatecznie, lub nie wierzyłeś wystarczająco silnie.
  16. Członkiem grupy powinieneś zostać natychmiast, już dzisiaj.
  17. Nie istnieje możliwość uzyskania obiektywnego obrazu grupy, gdyż ważniejsze od refleksji jest przeżycie, zgodne z zasadą: Tego nie da się po prostu wyjaśnić. Proszę przyjść do nas i wziąć udział w spotkaniu. Kiedy przeżyjecie, zrozumiecie.

 

Linki:

niedziela, 26 kwietnia 2015

Poganie...


Rewolucja Francuska wywodzi się z ideałów chrześcijaństwa. Gazety wywodzą się z ideałów chrześcijaństwa. Ruch anarchistyczny wywodzi się z ideałów chrześcijaństwa. Nauka wywodzi się z ideałów chrześcijaństwa. Same nawet ataki na chrześcijaństwo wywodzą się z ideałów chrześcijaństwa. Jedno jedyne, co z wszelką pewnością i ścisłością wywodzi się dziś z pogaństwa - to właśnie chrześcijaństwo. 
Gilbert Keith Chesterton – Heretycy


środa, 1 kwietnia 2015

Jak zmazać chrzest,czyli rytuał dechrystianizacji

             Miałam napisać post o Asatru politeistycznej religii rekonstrukcyjnej opierającej się na przedchrześcijańskich wierzeniach ludów germańskich i skandynawskich, lecz gdy szukałam informacji na temat tej religii natknęłam się na coś ciekawego, o czym warto byłoby napisać w pierwszej kolejności.
           Natknęłam się na rytuał zmazujący chrzest, komunie i bierzmowanie, czyli tzw. rytuał dechrystianizacji.
            Zdziwieni? Ja też byłam zdziwiona, bo do tej pory myślałam, że chrztu nie da się zmazać. No cóż myliłam się. Znalazłam także wypowiedzi wielu osób, które zmazały swój chrzest i opisały, jakie miało to dla nich konsekwencje.
             A teraz wklejam wam tekst z portalu Pantheion, który w skrócie opisuję ten rytuał.



Rytuał zmazania chrztu (inaczej dechrystianizacja) jak sama nazwa wskazuje, polega na uwolnieniu się od wpływu tego chrześcijańskiego obrzędu, w rzeczywistości mniej lub bardziej narażającego człowieka na działanie mocy bliskowschodniego boga Jahwe. Pojawił się na początku średniowiecza będąc ponadwyznaniową pogańską odpowiedzią (zmazanie chrztu praktykowali Germanie, Słowianie czy Bałtowie niezależnie od siebie w różnych wiekach) na przymusowe chrystianizacje często prowadzone "z urzędu" przez miejscowych władców lub obcych najeźdźców. Nasi przodkowie wierzyli, że podczas chrztu zostają oddani w moc Jahwe dlatego też gdy tylko misjonarze opuszczali ich ziemię, bardzo często zwracali się do swych kapłanów aby ich uwolnili spod jego wpływu korzystając z pomocy i ochrony Starych Bogów. Postępowali tak również wtedy gdy ktoś dobrowolnie nawrócony na chrześcijaństwo decydował się pozostać apostatą.
We współczesnych czasach wielu wyznawców Asatru w bardzo różny sposób zapatruje się na tego typu obrzędy. Jedni uważają iż nie są one wcale potrzebne, gdyż dziś nie mamy do czynienia z przymusowym chrzczeniem dorosłych a samo przyjęcie nowej pogańskiej wiary oddaje nas pod opiekę bogów z danego panteonu - inni natomiast traktują go bardzo poważnie na równi z obroną przed różnymi magicznymi atakami czy klątwami. Osobiście uważam że prawda leży gdzieś po środku i choć dechrystianizacja nie jest konieczna, może pomóc części osób jako rodzaj terapii dodającej sił i uwalniającej od przeszłości. Wiele zależy tu od tego jak mocno dana osoba była związana z dawnym bóstwem. W przypadku osoby która była ochrzczona ale nigdy nie chodziła do kościoła i nie czuła więzi z Jahwe dechrystjanizacja jest właściwie tylko formalnością, jeśli jednak ktoś był mocno "zatruty" chrześcijaństwem to wymaga ona realnej pomocy naszych bogów lub duchów (a czasem i jednych i drugich). Co istotne zmazanie chrztu w obrządku Asatryjskim może obejmować też wyznawców innych pogańskich ścieżek - wystarczy aby ktoś pragnął zmazać z siebie chrzest z pomocą naszych bogów (łatwo wyobrazić sobie taką sytuacje gdy ktoś jest np poszukującym poganinem ale szanuje bogów Asatru).
Sam rytuał jest niezwykle prosty do przeprowadzenia, i tak naprawdę, wymaga jedynie kilku zdań wypowiedzianych przez Gothiego/Gythie (rzecz jasna nie obawiającego się wejść w konflikt z Jahwe) oraz złożenia niewielkiej ofiary blot dla naszych bogów lub duchów, zależnie od tego kto przy rytuale pomaga. Oczywiście szczegóły mogą się bardzo różnić, nie jest to jednak w Asatru nic niezwykłego. Osobiście uważam, że składaną ofiarę warto spalić w ogniu gdyż jest on żywiołem przeciwnym do wody używanej podczas chrzcin. Można też spalić symbole przynależności do dawnej religii (akt chrztu, pamiątkę bierzmowaniu itd) lub symbolicznie obciąć włosy. Wiemy z zapisków iż dawni Słowianie przymusowo ochrzczeni naśmiewali się z nowych bogów np parodiując słowa modlitwy. Opcji jest bardzo wiele i przebieg rytuału zależy tylko od nas - jeśli czujemy się na siłach możemy go nawet poprowadzić sami.
Rytuał dechrystianizacji był kilka razy z powodzeniem przeprowadzany w naszej rodzinie jak i wśród moich znajomych. W podobny sposób można przeprowadzić również rytuał uwalniający od pierwszej komunii i bierzmowania - w każdym przypadku jednak jest to w Asatru rytuał o podłożu religijnym nie zaś ezoteryczny czy magiczny.

              Na sam koniec podaję Wam linki do dwóch materiałów. W pierwszym linku ,to historia człowieka, który opisał jak u niego wyglądał sam rytuał i jakie miał on dla niego konsekwencje. Będziecie mogli także przeczytać relacje szamana, który wykonuje takie obrzędy . . .
           Drugi link to forum, na którym możecie przeczytać wypowiedzi osób, które zmazały swój chrzest, a jest ich sporo…

Ps; Nikogo nie namawiam na udział w takim rytuale. Sama w takich rytuałach nie uczestniczyłam i ich nie wykonuję. Po prostu napisałam  tylko na ten temat post.

Źródło 
Rytuał zmazania chrztu