Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koło roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Koło roku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 października 2016

Dziady-Słowiańskie Halloween !

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie? Adam Mickiewicz „Dziady” część II



            31 październik to czas Halloween, w którym co roku oswajamy to, czego tak naprawdę każdy się boi, czyli śmierci. Zapewne już Wasze dynie i inne lampiony pięknie Wam świecą na balkonach lub w ogrodach… Przynajmniej tak powinno być, bowiem ogień w zniczach i lampionach wiąże się z symboliką życia, jako palącej się świecy. Póki płonie w nich ogień, pamięć o zmarłym wciąż istnieje… A skoro o pamięci mowa …
            Chciałabym dziś poświęcić notkę trochę innemu świętu, ale równie ciekawemu, czyli przedchrześcijańskim słowiańskim Dziadom, które są odpowiednikiem, Halloween a także Katolickim świętom I listopada oraz Zaduszkom, Warto się z nim zapoznać ponieważ jest on częścią kultury Słowian a my żyjemy na ich dawnych ziemiach, więc powinniśmy wiedzieć coś o ich wierzeniach i tradycjach. Poza tym możecie pewne elementy tego święta wprowadzić do swojego życia z korzyścią dla samych siebie i swoich rodzin … A więc zacznijmy…
           W słowiańskiej tradycji ludowej wierzono, że przesilenie jesienne (a także przesilenie wiosenne), gdy zamiera przyroda, to czas, gdy dusze naszych zmarłych powracają do swoich domostw. Słowianie, aby im pomóc dotrzeć do swoich bliskich zapalali ogniska na rozstajnych drogach.
          Te same ognie wskazywały również drogę powrotną do Nawii, czyli słowiańskich zaświatów… Ogień pełnił także funkcje ochronną uniemożliwiał wyjście na świat złym demonom, ( bo i bywają dobre demony) i upiorom, które mogą chcieć rozliczyć się z ludźmi, którzy przyczynili się do ich potępienia . Słowianie mają także swoje słowiańskie Dynie Halloweenowe zwane są one Karaboszkami, które wykonywano z drewna i rozstawiano dookoła miejsca sprawowania dziadowych obrzędów.  Echem tych słowiańskich lampionów są znicze, które przynosicie na groby swoich bliskich.Również w domach należy zapalić świece, dzięki temu będziemy blisko naszych zmarłych przodków…

 
karaboszki 

           W tym dniu Słowianie, aby nie odstraszać dusz powstrzymywali się od niektórych czynności np. zakazane było wylewanie wody po myciu naczyń przez okno, by nie oblać zabłąkanej tam duszy i palenie w piecu, bowiem tą drogą dusze dostawały się niekiedy do domu, nie wstawało się głośno od stołu, nie sprzątało się resztek jedzenia oraz nie szyto. Wszystko po to, by dusza mogła spokojnie wędrować lub nie została znieważona w żaden inny sposób. Podczas praktykowania Dziadów dbano również o to, by wędrujące dusze miały możliwość wykąpania się i ogrzania. W tym celu przygotowywano specjalne sauny …
             Jak widzicie Słowianie naprawdę przygotowywali się do odwiedzin swoich gości i oczekiwali z radością ich przybycia a nawet zostania z rodziną na dłużej …
Powrót zmarłych dusz w rodzinne strony wiązały się z wierzeniami w opiekuńcze duchy domowe zwane także dobrymi demonami, 
          Tak, tak demony również mogą być dobre i pomagać ludziom to religie monoteistyczne zdemonizowały wiele przyjaznych istot, których celem jest pomaganie ludziom… Wedle naszych praojców tymi dobrymi demonami stawali się właśnie przodkowie rodowi, którzy przy okazji swego powrotu na doczesny świat czasem zatrzymywali się w rodzinnych stronach na dłużej, decydując się wspomagać swój ród w codziennych obowiązkach. Żeby zapewnić sobie takiego pomocnika, domownicy zbierali się w kręgu i składali ofiary w formie strawy… Warto spróbować zrobić taki rytuał …;-)
            Ważnym elementem obchodów święta przodków była jałmużna dawana wędrownym żebrakom nieprzypadkowo zwanymi Dziadami. Dopatrywano się w nich medium, z pomocą, którego można nawiązać kontakt z tamtym światem. Czasem wierzono nawet, że to sami przodkowie pod postacią żebraków nawiedzali swoje domostwa. Z tego powodu w okolicach świąt nędzarzom powszechnie okazywano hojność, obsypywano ich datkami z jadła (nędzarze otrzymywali w darze ulubione potrawy zmarłych z danej rodziny) bądź innych dóbr materialnych.  
            Piękne i malownicze są wierzenia Słowian prawda? Magiczne było same przygotowania do święta Dziadów i oczekiwanie na przyjście gości z tamtego świata. Dla dawnych Słowian, ale i innych pogan świat nadnaturalny nie był szczególna zagadką, ponieważ z nim obcowali nie tylko od święta.Dziś niestety kupujemy znicze i sprzątamy groby i modlimy się, aby za żadne skarby nikt nas nie odwiedził. Boimy się tego, co nieznane. Dziwne prawda?  A może warto byłoby rozejrzeć się wokół a nóż znajdziemy odpowiedzi, których często szukamy… 
          Czasy się zmieniły raczej nie możemy już zapalić ognisk na rozstajnych drogach, bo gdybyśmy to zrobili to straż pożarna natychmiast by przyjechała do jego gaszenia, ale możemy małe znicze zawsze zostawić na rozstajach pod krzyżem lub kapliczką.To, że jest tam chrześcijańska symbolika nikomu nie powinno przeszkadzać rozdroże należy do wszystkich bogów a jeśli przeszkadza można poszukać innych rozstaj dróg nie na wszystkich postawiono chrześcijańskie symbole. Przypominam, że rozstajne drogi są tam gdzie, co najmniej dwie drogi przecinają się, czyli na skrzyżowaniach…
            Można też dać mały datek osobie, która nas o to prosi, zapalić świece w domu a nie tylko na cmentarzu, zostawić trochę jedzenia na stole w kuchni lub innym pomieszczeniu oraz zrobić dynie halloweenową lub inny lampion i postawić na balkonie lub w ogrodzie.
          A dla tych odważniejszych pozostają rytuały i przywołanie swoich przodków a nuż zyskacie przyjaciela i pomocnika pomagającego Wam w trudach życia. Jak widzicie nie jest to trudne wystarczy tylko  chcieć. Kto, więc może, niech pomoże w tym szczególnym czasie błąkającym się na rozdrożach duszom. Kiedyś i my będziemy jednymi z nich…


 

Źródła;


wtorek, 29 października 2013

Wkrótce Halloween ;-)


          Była zima za oknem prószył śnieg a ja zawędrowałam do księgarni Matras na Rynku Głównym w Krakowie. Miałam dość zimy, chłodu, mrozu i zasp. Szukałam czegoś nowego do poczytania i nagle w padła mi w ręce książka Thea Sabin Wicca dla początkujących.   
           Trzymając ją w ręce wiedziałam, że ją kupie niezależnie od ceny, co zdarza mi się wyjątkowo rzadko, bo każdy mój zakup czegokolwiek zwłaszcza książek jest przemyślany. Podobno pewne rzeczy zdarzają się, kiedy jesteśmy na to gotowi (takich wydarzeń nie da się ani przyspieszyć ani oddalić.)

          Dlaczego o tym piszę? Piszę o tym, ponieważ wkrótce mamy święto Halloween nazywane przez Wiccan Samhain. Jest to ulubione święto pogan może, dlatego że w tym dniu mogą chodzić wśród ludzi nie wyróżniając się tak bardzo jak przez pozostałą cześć roku.    
         Samhain to także początek roku Wiccan czasem, w którym warto wybiec myślami w przyszłość, Czasem wróżb i przepowiedni to czas niezwykły, kiedy sprawy nie z tego świata są na wyciągnięcie ręki.  A martwi mieszają się z żywymi a wśród rozbawionych ludzi krąży śmierć, która nie potrzebuje maski.Wszystko w tym dniu się może zdarzyć nawet, jeśli w to nie wierzysz …Tym, którzy w tym roku stracili kogoś bliskiego mogą liczyć na odwiedziny zwłaszcza, jeśli nie zdążyli się pożegnać …
Życzę udanych spotkań nie tylko z tego świata  -;-)

           Lubię Wicca i pogaństwo, chociaż nie jestem wiccanką .Zawsze fascynowała mnie mitologia zawłaszcza grecka i lubię Halloween mimo krytyki pewnych środowisk.
          W mojej rodzinie niestety tego święta się nie obchodzi a szkoda, ale mimo to mam do tego święta pewną sympatie. W wielu miastach organizowane są imprezy halloweenowe, jeżeli się załapiecie na taką imprezę życzę wam dobrej zabawy i szczęśliwego Halloween! Raz w roku należy pośmiać się z tego, co nieuniknione;-) 


środa, 31 października 2012

Czas na Halloween !;-)



Maskarada, maskarada
Zabierz maskę i nie spóźnij się
Wyjdź, wyjdź dobrze przebrany

W powietrzu upał i gorączka dzisiejszej nocy
Spotkaj się z innymi w magazynie
Pukaj do drzwi innych ludzi
Psikus lub poczęstunek - taki mają wybór
Małe duchy robią sporo hałasu

Ale uważaj. . .strzeż się - słuchaj... bądź ostrożny

W Halloween na ulicach
Coś się dzieje
Nie ma drogi ucieczki przed nieznaną siłą
W Halloween na ulicach
Powstaną duchy
Dokonaj wyboru, to piekło lub raj
Ah - to Halloween
Ah - to Halloween... dziś w nocy!

Teraz słuchaj - wołamy cię..
W powietrzu unosi się magia

Magia w powietrzu ... w Halloween
Noc jest czarna, pełna strachu
Będziesz tęsknił za dniem
Który nastanie tu już wkrótce
Zmieniając twą drogę
Pukanie do twoich drzwi
Czy to jawa czy jakiś sen?
Na trzęsących się nogach otwierasz drzwi
i krzyczysz . . . w Halloween



Życzę udanej imprezy Halloweenowej ! ;-) 


sobota, 23 czerwca 2012

Noc Kupały

              Dziś Noc Kupały słowiańskie święto związane z letnim przesileniem słońca.Obchodzone było w najkrótszą noc w roku nazywano ją także nocą świętojańską.  Noc Kupały to święto ognia, wody, słońca i księżyca, płodności, radości i miłości.
             Zwyczaje i obrzędy nocy kupalnej miały zapewnić świętującym zdrowie i urodzaj. W czasie magicznej nocy rozpalano ogniska, które płonęły na wzgórzach pól w całej Europie. Skakano przez nie i tańczono wokół nich miało to oczyszczać, chronić przed złymi mocami i chorobą, a palenie na stosach ofiar, składanych z drobnej zwierzyny i ptactwa oraz magicznych ziół, zapewniało urodzaj, płodność zwierząt i ludzi.
             W tą magiczną noc puszczano wianki z zapalonymi świecami, jeśli wianek został wyłowiony przez kawalera oznaczało to jej szybkie zamążpójście, jeśli płynął, dziewczyna wyjdzie za mąż, ale nieprędko. Młode dziewczęta i młodzi chłopcy udawali się do lasu poszukując na mokradłach magiczny, obdarzający bogactwem, siłą i mądrością, kwiat paproci.  Była to noc wróżb bardzo często związane z miłością, które miały pomóc poznać przyszłość.Wróżono z kwiatów polnych i z wody w studniach.
           Wierzono także, że wodniki, wodnice  oraz demony wodne lubiły zaczajać się na spragnionych lata ludzi, którzy nierozsądnie zażywają kąpieli przed nocą Kupały. Dopiero po tym święcie kąpiel w akwenach stawała się stosunkowo bezpieczna…
          Dziś święto Kupały przechrzczono na Wiglje św. Jana. Kościół Katolicki chcąc wykorzenić coroczne obchody pogańskiej sobótki podjął próbę z asymilowania święta z obrządkiem chrześcijańskim. Nadano, więc patrona Jana Chrzciciela i nawet zaczęto nazywać go kupałą z racji tego, że stosował Chrzest w formie rytualnej kąpieli. W tym celu ustanowiono 23 czerwca dniem Wigilii św. Jana. W wyniku Chrystianizacji próbowano także przenieść obchody nocy kupalnej na okres majowych zielonych świątek stąd mylenie i stosowanie zamiennie nazw dwóch świąt Nocy Kupalnej i Zielonych Świątek, które obchodzone są jak już zapewne wiecie 50 dni po Wielkanocy.
          O korzeniach Chrześcijaństwa możecie poczytać sobie na tej stronie link TU .Wchodzicie na własną odpowiedzialność. :-)



Źródła :

niedziela, 27 maja 2012

Zielone Świątki

 Krótki wpis do dziennika Wiccanki ;-)

           Zielone Świątki wywodzą się z pogańskich obyczajów przywitania wiosny siłą drzew, zielonych gałęzi i wszelkiej płodności.  Prawdopodobnie pierwotnie to święto nazywano „Stado”, które były igrzyskami, tańcami na cześć bóstw a także duchów przodków, obecnie jest ono kościelnym świętem zwanym „Zesłanie Ducha Świętego”.
        Do dziś obyczaje związane z tym świętem zachowały swój pogański charakter . Wpisane są w rytm przyrody oraz oczekiwanie na nadejście lata. W tym dniu stosowano magiczne praktyki, które miały oczyścić ziemię z demonów wodnych oraz uroków, co miało przynieść obfite plony.  W tym celu palono ogniska, domy przyozdabiano zielonymi gałęziami i kwiatami. Zielone świątki najbardziej były popularne wśród pasterzy, którzy w tym dniu ucztowali i tańczyli przy ogniu, dlatego też do dziś można zobaczyć palące się ogniska na wzgórzach pól..
           Na południu Polski to święto nazywane jest mylnie Sobótkami jest to konsekwencja okresu chrystianizacji, kiedy próbowano przenieść obchody Nocy Kupalnej na okres majowych Zielonych Świątek, którą później przechrzczono na Wigilię św. Jana, ale o tym innym razem ...;-)






poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Noc Walpurgii

Wpis do dziennika wiccanki... :-)

             Dziś Noc Walpurgii najsłynniejsza noc w historii europejskiej Magii, którą obchodzono z 30 kwietnia na 1 maja. Wierzono, że w tym czasie granica między światem widzialnym  a  nie widzialnym staję się bardzo cienka i w tą jedną noc poza duchami zmarłych można było spotkać skrzaty, gnomy i  rusałki, które mogły obdarzyć człowieka nadprzyrodzonymi darami…
           W Niemczech Noc Walpurgii to noc zmarłych i złych duchów oraz najlepszy czas dla sabatów czarownic odbywających się na górze Brocken . Obchodom zawsze przewodziła bogini śmierci Hel.
          Dla współczesnych Wiccan  to jedno z najważniejszych świąt pogańskich.  U Celtów kojarzone z Belem stąd celtyckie święto Beltane. W tą noc gaszono wszystkie ognie w domach a ziemie pokrywał duchowy mrok wracał czas duchów i ciemnych sił, aby odstraszyć czarownice i złe duchy rozpalano na wierzchołkach i wzniesieniach wielkie ogniska . Z nadejściem pierwszego dnia maja znowu krzesano ognie na nowo, co symbolizowało powrót królestwa słońca. W czasie Beltane młode kobiety przez cała noc zbierały kwiaty robiąc wianki i wplatały je we włosy zbierały także inne rośliny, aby udekorować domy. Mężczyźni w tym czasie szukali i przygotowywali tzw. majowy Pal, czyli pozbawiony gałęzi pień drzewa przyozdabiano go wstążkami i roślinami, przy którym bawiono się i ucztowano.
           Młodzież oficjalnie spędzała całą noc na zbieraniu kwiatów i gałęzi w lesie a nieoficjalnie na miłosnych uciechach. W tym dniu wierność partnerowi zdawała się nie obowiązywać a celem święta była zabawa, radość i przyjemność …
          W tym dniu istniał także zwyczaj wybierania najpiękniejszej dziewczyny na majową królową. Majowa  królowa wybierała sobie partnera, którego wyobrażano sobie, jako zielonego Pana. Oboje byli wyobrażeniem boskiej pary świętego związku ziemi i słońca zaślubiny bogini i rogatego boga ( Rhiannon i Herne) Było to święto płodności ,wzrostu i narodzin.




Źródła :

2. Moje własne notatki ;-)


niedziela, 30 października 2011

Happy Halloween !

            
             Jutro ( 31 października ) cały świat będzie obchodził  święto Halloween, czyli Wigilię Wszystkich Świętych, które zapoczątkował ród Celtów.  Celtowie wierzyli, iż w tym dniu zacierała się granica między światem żywych i umarłych zaś duchom zarówno dobrym, jak i złym łatwiej było przedostać się do świata ludzi .
             Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ów dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek .
             Przebrani tańczyli wokół rozpalonych ognisk, robiąc dużo hałasu, żeby je odpędzić, jak najdalej od ludzkich siedzib. Był to dobry czas na wróżenie, gdyż uważano, że otwierają się wrota przyszłości, a mnogość przebywających na ziemi dusz, pomaga wróżbitom.
              Znanym symbolem święta Halloween jest dynia  ze światełkiem w środku błędne ogniki uważane za dusze zmarłych. W czasie tajemniczych obrzędów uwalniano ludzkie dusze z ciał czarnych kotów, psów i nietoperzy.
             Obecnie w domach umieszcza się wydrążone i podświetlone od wewnątrz dynie z wyciętymi kształtami różnych postaci oraz, w zależności od wyobraźni domowników, imitacje ludzkich czaszek, szkieletów itp.Halloween najhuczniej jest obchodzony w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Irlandii ,Wielkiej Brytanii i Meksyku.

            To by było na tyle Historii Święta Halloween przejdźmy teraz do praktyki…
W Polsce jak wiemy Halloween ma coraz więcej zwolenników mimo krytyki różnych środowisk organizowane są zabawy i imprezy z okazji tego święta może nie tak hucznie jak w Meksyku, ale jednak.

          Dla tych osób, które chciałyby zrobić sobie prawdziwą dynie halloweenową odsyłam do tej strony http://www.tipy.pl/
Ja podam wam łatwiejszy sposób na zrobienie świeczki halloweenowej (musimy jednak dostosować nasze oczekiwania do realiów polskich) oto przepis:


Rzeczy, które potrzebujesz:

  • Pomarańczowa i biała bibuła,
  • Opcjonalnie białe i pomarańczowe serwetki obiadowe,
  • Słoiki o dowolnej wielkości,
  • Czarny blok techniczny,
  • Klej płynny.

Krok 1
Posmaruj zewnętrzne ścianki słoików klejem.

Krok 2
Z czarnego papieru wytnij buźki oczy , nosy. Przyklej je do słoików w odpowiednich miejscach. Następnie pozostaw całość do wyschnięcia.

Krok 3 
Całość możesz spryskać lakierem ochronnym, wykończeniowym . Lampiony gotowe, wystarczy włożyć do środka świeczki/ podgrzewacze i ustawić słoiki w wybranych miejscach.
            W ten sam sposób możecie   zrobić duszki, czyli oklejacie słoik białą bibułą czy serwetką i wycinacie  odpowiedni kształt oczu i buzi.

            Prawdziwi pasjonaci tego święta mogą zrobić w domu dla przyjaciół prawdziwe przyjęcie halloweenowe przepis na udaną zabawę znajdziecie TUTAJ

A ja ze swojej strony życzę Wam Szczęśliwego Halloween !


Źródła :