niedziela, 31 października 2021

Jak żyją współczesne czarownice ?

          Dziś Czarownice, Wiedźmy mają swoje święto, bowiem Haloween to najbardziej magiczny dzień w roku, w którym może wydarzyć się niemal wszystko. Wszyscy obchodzimy Halloween, bowiem to święto ma wiele nazw; Samahain, Dziady, Noc Welesa , Wszystkich Świętych.

         Każdy, więc świętuję na swój sposób taki, jaki mu odpowiada. A skoro dziś święto obchodzą czarownice i wiedźmy to przybliżę Wam jak żyją współczesne czarownice. Wbrew pozorom nie łatają na miotle i nie zamieniają nikogo w myszy lub żaby; -) A więc; 


Wiedźmy żyją w wielu polskich miastach… O współczesnych wiedźmach – rozmowa z Maciejem Witulskim- religioznawcą, badaczem współczesnego czarownictwa i neopogaństwa. Porozmawiajmy o wiedźmach. 

Czy kontakt z nimi może być niebezpieczny dla zwykłego śmiertelnika ?

 Wiele osób spotyka się na co dzień z wiedźmami, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Czarownice żyją wśród nas, niczym nie różniąc się od przeciętnych ludzi; pracują zawodowo, mają swoje rodziny, pasje, a zainteresowania magią zgłębiają w wolnym czasie. Dla nikogo nie są niebezpieczne. Te popularne wyobrażenia to efekt propagandy krzewionej przez konkurencyjne środowiska wyznaniowe, w Polsce, zwłaszcza przez Kościół rzymskokatolicki. 

 Jaka jest różnica między wiedźmą, a czarownicą? 

Obecnie większość wyznawców traktuje te słowa jako synonimy. Nie istnieje jakaś szczególna różnica, choć osobiście spotkałem się z twierdzeniami, że np. dawne „czarownice” specjalizowały się w innej sztuce niż „wiedźmy”. Chociaż słowa „czarownica” oraz „wiedźma” kojarzą się ludziom negatywnie ze względu na wielowiekową dominację Kościoła w Europie, to przecież wyraz wiedźma oznacza „tę, która ma wiedzę” i w przeszłości słowo to nie miało pejoratywnego znaczenia. Obecnie wyrazom tym przywraca się pozytywne konotacje. Podobnie jak w przypadku wyrazu „poganin”. Coraz więcej ludzi określa się tym terminem, pomimo, że jeszcze nadal kojarzy się on negatywnie. 

 Jaką religię obecnie wyznają osoby zajmujące się magią? 

Magia jest tematem zainteresowań wielu rozmaitych systemów religijnych. Praktykami magicznymi zajmują się zarówno wyznawcy religii wicca i innych odmian współczesnego czarownictwa, jak i thelemici (zwolennicy poglądów Aleistera Crowleya), magowie chaosu, niektórzy sataniści, szamani czy adepci rozmaitych nurtów New Age. W każdym przypadku praktyka magiczna jest inna, a samo pojęcie „magia” jest inaczej rozumiane; od wewnętrznej przemiany osobowości człowieka po rozbudowane praktyki szamańskie z wykorzystaniem środków halucynogennych. Najbardziej do postaci czarowników i czarownic odwołują się wyznawcy religii wicca, funkcjonującej od końca lat 40. w Wielkiej Brytanii a założonej przez brytyjskiego emerytowanego urzędnika celnego i antropologa amatora, Geralda Gardnera. Obecnie wicca to kult Potrójnej Bogini i Rogatego Boga, praktyka magii, wiara w reinkarnację, celebrowanie ośmiu dorocznych świąt solarnych i lunarnych (pełnie księżyca). Jedni wyznawcy uważają, że religię tę można poznać po wstąpieniu do covenu i przejściu inicjacji (tzw. wicca tradycyjna w Europie, to dwie główne tradycje: gardneriańską i aleksandriańską), inni poznają ją na bazie dostępnych źródeł i praktykują w grupach, rodzinnie lub samotnie. 

Czy to prawda, że niektóre wiedźmy składają krwawe ofiary? 

Zdecydowana większość współczesnych czarownic zdecydowanie odcina się od tego typu praktyk. Wyznawcy często twierdzą, że ani magia, ani czczone przez nich wyższe byty, nie wymagają żadnych krwawych ofiar, a cele jakie sobie wyznaczają, są do osiągnięcia za pomocą prostych zaklęć, gestów i rekwizytów. Wszelkie medialne historie o składanych ofiarach są tylko pomówieniami mającymi na celu zdyskredytowanie przedstawicieli religii wicca w oczach społeczeństwa. Czarownice nie robią nic, co uchodzi za patologiczne. Stanowczo odcinają się od jakiegokolwiek krzywdzenia dzieci albo zwierząt. Celem ich działalności jest duchowość, rozwój osobowości, leczenie, rozwijanie umiejętności, sprowadzanie dobrobytu. 

Ale w historii zdarzyło się, że np. wiccanie byli publicznie posądzani o składanie krwawych ofiar? 

Nie tylko wiccanie, ale także członkowie innych grup wyznawców, praktykujących swoje obrzędy w sposób dyskretny. Praktykujący czarownictwo bardzo często byli pomawiani publicznie, również przez byłych członków swoich covenów, o wszelkie niecne praktyki, lecz były to zwykłe kłamstwa. W historii spotykamy relacje naocznych świadków, którzy brali udział w praktykach bliżej nieokreślonych covenów, gdzie krwawe ofiary były podobno składane. Osobiście uważam jednak, że opowieści te były w rzeczywistości celowo zmyślone dla przyciągnięcia uwagi mediów. Odnotowane są przypadki dewastacji cmentarzy, pozostawiania kukiełek wybranych osób przybitych gwoździami do bram kościołów oraz różne oskarżenia czarownic o wszelkie niecne czyny. Najczęściej były to akty zwykłego wandalizmu dokonane przez osoby, które z czarownictwem nigdy nie miały nic wspólnego, a pragnęły jedynie zaszkodzić reputacji wiedźm żyjących lub praktykujących na danym terenie. 

Gdzie możemy spotkać współczesne wiedźmy? 

Wiedźmy żyją w wielu polskich miastach, a swoje rytuały mogą praktykować zarówno we własnych domach jak i w siedzibach swoich covenów. (Coven, to grupa czarownic wspólnie spotykająca się na obrzędach). W Polsce najczęściej można je spotkać w dużych miastach, zwłaszcza w Warszawie, ale także na Pomorzu, Śląsku, Podlasiu. Trudno jest jednak mówić o jakiejkolwiek regule. Osoby poznające magię za pośrednictwem dostępnych źródeł, praktykują ją tam gdzie mieszkają. Osoby należące do stowarzyszeń, na swoje praktyki zjeżdżają w te regiony kraju, gdzie mają swoje coveny. 

Czy posiadasz informacje, jaki jest stosunek wiedźm do życia i do śmierci? Jakie są dla nich najważniejsze wartości? 

Większość wiccan deklaruje wiarę w reinkarnację, choć nie jest to pogląd nigdzie skodyfikowany. Część wyznawców wierzy, że odrodzi się w ludzkiej postaci, część po prostu powiela popularny pogląd o obiegu materii w przyrodzie. Spora ilość czarownic nie ma odgórnie ustalonego kodeksu zasad obowiązujących w życiu, większość stara się żyć zwyczajne według popularnej zasady „jeśli nikogo nie krzywdzisz, czyń co chcesz”. Wiccanie mają swoje rodziny, dzieci, zwierzęta. Magia i życie duchowe są dla nich ważne, lecz mają także inne priorytety. 

W bajkach dla dzieci wiedźmy nie są tak piękne (co nie oznacza, że są mniej urocze) jak księżniczki. Dlaczego tak jest? 

W bajkach pojawiają się także piękne wiedźmy, jak choćby Zła Macocha w „Królewnie Śnieżce”. Pierwszą piękną czarownicą, znaną z literatury była Kirke w „Odysei” Homera. W mitach europejskich czarownice również przyjmowały postacie pięknych kobiet m.in. grecka Medea czy Pani Jeziora znana z legend arturiańskich. To wyobrażenie o brzydkich wiedźmach wywodzi się z popularnych przesądów z minionych wieków, kiedy o czary często posądzano mieszkające samotnie ekscentryczne, starsze kobiety. Ludzie wierzyli, że z zazdrości sprowadzają one krzywdę na nowo narodzone dzieci czy piękne, młode kobiety. Zapewniam, że wśród wiccanek można spotkać naprawdę piękne czarownice. 

Czy we współczesnej literaturze autorzy odwołują się jeszcze do wiedźm, czy raczej są to bohaterki świata dawno zapomnianego? 

Od wielu lat nie maleje popularność „Harrego Pottera”, „Władcy pierścieni” czy postaci z „Wiedźmina” zarówno w literaturze jaki w kinematografii. Czarownictwo stało się popularnym motywem w filmach, serialach czy produkowanych w ostatnich latach bajkach dla dzieci. Nowa adaptacja legendy o Merlinie w filmie „Uczeń czarnoksiężnika”, ekranizacja serii „Blair Witch Project”, serial „Czarodziejki” nie powinny pozostawiać najmniejszej wątpliwości, że świat czarownic jest nadal bardzo popularnym elementem kultury masowej. Wiedźmy owiane są pewną magią.

 Czy one potrafią naprawdę czarować, rzucać na nas klątwy? I czy faktycznie coś może nam się niemiłego przydarzyć? 

Każda czarownica wierzy, że jest to możliwe. Wiara w czary, była obecna na wszystkich kontynentach, a także patrząc na temat chronologicznie we wszystkich epokach. Dla wielu ludzi żyjących współcześnie stanowi co najwyżej zabobon. Sam temat magii choć stał się przedmiotem zainteresowań religioznawców, antropologów oraz psychologów jest zagadnieniem mało możliwym do zbadania w „warunkach laboratoryjnych”. Myślę jednak, że większość prawdziwych wiedźm nigdy nie dopuściłyby się takiego czynu. 

Czy wiedźmy korzystają z kryształowej kuli? 

Tak, jeśli zajmują się wróżeniem. Do tego celu, często wykorzystują także inne rekwizyty, m.in. lustra, płomień świecy, czasem chmarę dymu z kadzideł. Do wróżb wykorzystują także karty Tarota, runy, karty anielskie. Ulubioną porą na dokonywanie wróżb z kuli jest czas pełni księżyca. W ludowej tradycji często wykorzystywano sposoby dywinacji popularne podczas danego święta, np. w Wielkiej Brytanii jedzenie jabłka przed lustrem w noc Hallowe’enową miało we śnie pokazać niezamężnej pannie twarz przyszłego męża. W Polsce popularną wróżbą andrzejkową jest lanie wosku przez dziurkę od klucza i odczytywanie wyniku w cieniu świecy. Współczesne czarownice uważają te ludowe praktyki po prostu za tradycyjne zabawy, nie przykładają znacznej wiary do ich efektów, dla nich jest to najczęściej zabobon. Wróżenie wymaga większej pracy, treningu i zaangażowania. 

Jak bajkowe czarownice mają się do tych prawdziwych? 

Stereotypowa bajkowa czarownica to stara, brzydka kobieta nosząca na głowie tiarę, mieszkająca samotnie w leśnej, zaniedbanej chatce, posiadająca całą masę książek i rekwizytów magicznych, takich jak różdżka, miotła, kociołek. Towarzyszy jej zwykle czarny kot. Bajkowy czarownik to często nadworny mag mieszkający w zamkowej wieży. Ubrany jest w charakterystyczną pelerynę, nosi ciżemki, na głowie ma szlafmycę. Posiada bogaty zbiór książek, a także całą masę akcesoriów służących mu do wykonywania eksperymentów. Towarzyszy mu kruk lub sowa. Współczesne wiedźmy również wykorzystują te rekwizyty znane z bajek m.in. w kotłach palą kadzidło, miotłami symbolicznie czyszczą świętą przestrzeń przed swoimi rytuałami, różdżkami wzywają duchy, posiadają peleryny, księgi z zaklęciami, magiczne talizmany. W domach częstokroć mieszkają u nich zaprzyjaźnione zwierzęta. Na pewno jednak większość współczesnych czarownic nie ubiera się tak jak te bajkowe, choć zdarzają się wyjątki, kiedy wyznawcy budują swój image w oparciu o bajkowych magów, m.in. amerykański neopoganin Oberon Zell-Ravenheart. 

Kiedy warto spotkać się z wiedźmą? Czy możemy czegoś się od niej nauczyć?

 Jedyny znany mi typ odwiedzanych zwodowano czarownic to wróżki, do których ludzie przychodzą po wróżby i prognozy na przyszłość. Do wiccan udać się na ogół nie da. Kontynuatorzy nauk Gardnera i Sandersa odprawiają swoje rytuały nie zapraszając nikogo obcego na obrzędy. Ich członkowie składają przysięgę milczenia podczas inicjacji, a wszystko co ma miejsce w kręgu pozostaje zastrzeżone tylko dla członków owej grupy. Inaczej jest w przypadku innych wiccan, zwanych eklektykami, którzy czasem zapraszają gości na swoje rytuały. Niewiele jednak można się nauczyć będąc tylko obserwatorem. Rzemiosło czarownic wymaga wielu lat praktyki i nauki rozmaitych zagadnień teoretycznych. 

Po czym poznać prawdziwą wiedźmę od fałszywej? Nie wszystkie pewnie będą chciały wziąć udział w badaniu wykrywaczem kłamstw? 

Myślę, że prawdziwa wiedźma jest profesjonalistką w dziedzinie którą się zajmuje. Dużo czasu poświęca zgłębianiu sztuki magicznej, medytacjom, studiowaniu literatury. Mówi się, że najlepsze czarownice w ogóle magii nie muszą używać, a także, że najlepsze czarownice najczęściej nie ujawniają nikomu faktu, że nimi są. Cenią sobie dyskrecję. Fałszywe wróżki często będą pobierały wysokie opłaty za swoje usługi, a ich wróżby nie będą niczym różniły się od psychologicznych porad. 

Czy wiedźma może być mężczyzną? Czy w takim przypadku będziemy mówić o wiedźminie? 

Oczywiście! Warto zwrócić uwagę, że współczesne czarownictwo zawdzięcza swoje istnienie przede wszystkim mężczyznom. Gerald Gardner, Alex Sanders, Raymond Buckland, Scott Cunnigham to najbardziej znane imiona mężczyzn czarowników. Samo słowo „wicca” oznaczało dawniej „czarodzieja” (mężczyznę), zaadaptował je Gerald Gardner twierdząc, że było to słowo, które usłyszał na swojej inicjacji, pisząc je początkowo „wica” w swoich pracach. Co ciekawsze, Gardner unikał angielskich słów opisujących czarownika, twierdząc, że w języku angielskim wszystkie te określenia mają negatywne konotacje. Termin „witch” (czarownica) stosował zarówno w odniesieniu do mężczyzn jak i kobiet. Wyraz „wiedźmin” jednak za bardzo kojarzy się z twórczością Andrzeja Sapkowskiego, więc przez polskie wiedźmy nie jest stosowany, chociaż jest trafny. Mężczyzna najczęściej nazwie siebie po prostu „czarownikiem” choć zdarza się, że mówią o sobie po prostu „czarownice” tłumacząc bezkrytycznie na język polski słowo „witch”. Jak środowisko wiccan reaguje na przemiany polityczne w naszym kraju? 

Czy są w stanie przepowiedzieć Polakom co nas czeka w niedalekiej przyszłości? 

Myślę, że większość wiccan unika dyskusji na tematy polityczne, gdyż za bardzo prowadzą one do konfliktów. Przepowiadanie przyszłości kraju także nie należy do popularnych praktyk. Wiedźmy wolą zajmować się swoimi sprawami i podstawowymi praktykami: leczeniem, sprowadzaniem dobrobytu, wpływaniem korzystnie na problemy członków grup, do których one należą… Rozmawiała: Anna Ruszczyk 

Źródło; Szeptuchy Wiedza Tajemna Zielarstwo Magia Ludowa Szamani Czarownice rytułały     grupa facebook ( Autorka wyraziła zgodę na  kopie  wywiadu )

wtorek, 30 marca 2021

Jasnowidzenie

 

Wszystko, co zdarza się raz, może już się nie przydarzyć nigdy więcej, ale to, co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno i trzeci." Paulo Coelho

 


Dziś będzie coś o jasnowidzeniu …

      Gdy oglądamy filmy fantastyczne często bohaterowie takich filmów mają dar jasnowidzenia, umijętnośc przewidywania przyszłości. Pewnie każdy chciałby mieć taką umiejętność lub przynajmniej mieć możliwość poznania swojej przyszłości zanim ona nastąpi. 

     Dlatego wielu ludzi korzysta z wróżek lub kładzie pasjanse. Na Internecie można samemu sobie rozłożyć tarota i nawet się to sprawdza. Ale czy naprawdę chcielibyście mieć dar jasnowidzenia?            

       Przecież tak naprawdę większość ludzi nie chce znać swojej przyszłości, nie chce myśleć o tym, co może im się przydarzyć a prawie każdy może przewidzieć, co go spotka. Wystarczy popatrzeć na to, co spotyka naszą rodzinę, bliskich nam ludzi . Jakie wydarzenia się powtarzają np. choroby. 

       Jeśli w naszej rodzinie zarówno od strony ojca jak i matki pojawiają się np. nowotwory tzn., że i nas to dopadnie tylko nie wiadomo konkretnie, kiedy, ale się pojawi. W takich przypadkach warto zmienić styl życia np. przejść na surową dietę witarianizm a jeśli rak się pojawi można zastosować dietę Gersona. 

       W takich sytuacjach dobrze jest też nie zakładać rodziny i nie mieć dzieci, bowiem kiedy przedwcześnie umrzemy dzieci zostają całkiem same na tym świecie i jest im trudniej bez rodziców. Podczas zaistnienia takiej choroby zawsze martwimy się, co z nimi się stanie a można tego zmartwienia uniknąć.

        Znałam pewną osobę, która boryka się z chorobą nieuleczalną, wyniszczającą jej organizm. Osoba ta choruje na stwardnienie rozsiane mimo choroby wyszła za mąż i ma dzieci, ale ma coraz mniej siły na to, aby podołać trudom życia i obowiązkom. No i bardzo narzeka, że nie ma siły, że jest jej ciężko a przecież łatwiej by było gdyby tych obowiązków na siebie po prostu nie brała …          

       Zawsze mnie dziwiło branie na swoje barki ogromniej odpowiedzialności za innych ludzi, choć samemu dana osoba nie potrafi się ogarnąć a to przecież można przewidzieć. Jak ciało jest za słabe to i psychika niewiele udźwignie w życiu . A życie nawet dla zdrowych fizycznie osób nie jest łatwe a co dopiero dla tych, którym coś dolega… Wystarczy myśleć a będzie łatwiej – to przecież nie trudne. 

          Jeśli w naszej rodzinie pojawiają się wypadki jest wielce prawdopodobne, że i nam się taki wypadek może wydarzyć, trzeba być, więc bardziej ostrożnym niż inni wiedząc o tym, że pewne zdarzenia są jakby wryte w naszą karmę. Nieprzypadkowo urodziliśmy się w takiej a nie innej rodzinie. Warto być ostrożnym i mieć świadomość, że jesteśmy narażeni na pewne niebezpieczeństwa bardziej niż inni …

          Dobrze jest wiedzieć, co jest nam pisane a co pisane nam nie jest. Choć chlelibyśmy czasami wiele nie zawsze powinniśmy to zdobywać, bo zdobycie tego, czego pragniemy jest czasami największym utrapieniem.  Mówi się, że co wymodlone to utrapione, więc lepiej uważać też na modlitwy. W życiu należy modlić się o zdrowie albo o bezbolesna śmierć, ale nigdy o życie. Zycie może być koszmarne i może nam nie być wiele dobrych rzeczy pisane. Po co więc cierpieć ?

        Więc patrzmy na nasze rodziny, jakie są, co im się przydarza, jakie są w nich relacje, co się w naszej rodzinie udaje a co nie. Patrzmy też na siebie na nasze minione zdarzenia i analizujmy, co nam wychodzi a co nam się nie przydarza.Wtedy mamy szanse uniknąć tragedii albo przynajmniej przesunąć ją w czasie. Wybór należy do nas wbrew pozorom dar jasnowidzenia jest dostępny w pewnym stopniu dla wszystkich. Wystarczy chcieć zobaczyć nie jest to trudne Nie dajcie się, więc zaskoczyć.

         Ta notka może wydawać się smutna i ponura i trochę taka jest. Nie możemy, co prawda godzić się na swój los i trzeba zawsze walczyć . Wszystko jest możliwe i wszystko jest dla ludzi, ale warto wiedzieć, na jakim starcie jesteśmy, bo czasami dojście do pewnych met bywa trudne, choć nie jest nie możliwe. Znajomość naszych ograniczeń losowych daje szanse ich pokonania i zdobycie szczęścia, ale trzeba wiedzieć, co jest nam przeznaczone i jak ominąć własne przeznaczenia, jeśli nie jest ono satysfakcjonujące. 

        Obserwujmy, analizujmy , bądźmy ostrożni a potem podejmujmy decyzje a będzie dobrze. ;-)

       Aby poćwiczyć jasnowidzenie polecam książkę Piotr Jaczewski „Jasnowidzenie” książka jest tania i są tam proste ćwiczenia jak krok po kroku lepiej widzieć otaczający świat i jego zamiary.

Piotr Jaczewski Jasnowidzenie - Lubimy czytać KLIK 

piątek, 8 stycznia 2021

Jak zwiększyć energię życiową

      W czasie panującej nam pandemii, odizolowania społecznego powoli tracimy energie życiowa, stajemy  się  słabsi , ospali, zmęczeni. Co zrobić, aby poczuć się lepiej?     

        Na stronie słowiańska znalazłam artykuł jak uzyskać więcej energii życiowej i myślę, że warto te rady wprowadzić w  życie a nóż poczujemy się lepiej.

      A teraz mała uwaga  ! Na stronie Słowiańska jest wiele wartościowych artykułów o jodze słowiańskiej, którą sama ćwiczę i bardzo sobie to cenie czy też o pracy z rodem- warto  się z nimi zapoznać! 

       Jednak artykuły o relacjach damsko męskich, bo i takie tam się znajdują należy moim zdaniem odrzucić i broń boże nie wprowadzać ich w życie. Dominuję tam taki hm konserwatyzm sowiecko- rosyjsko- wschodni, antyfeministyczny. W moim odczuciu bardzo niebezpieczny, ale o tym innym razem. 

10 dziur przez które ucieka  nasza energia życiowa

Brak sił, radości życia i poczucia wewnętrznej mocy – znamy to wszyscy, częściej lub rzadziej takie stany występują bowiem u każdego. Ale co, jeśli ten stan się utrzymuje?

Dziś przyjrzymy się 10 „dziurom”, przez które możemy tracić energię, nawet tego nie podejrzewając.

1. Niedokończone, niedoprowadzone do końca działania, bałagan i gromadzenie niepotrzebnych rzeczy. 

Za każdym razem kiedy bierzemy się za jakąś sprawę i nie doprowadzamy jej do końca, tracimy nie tylko siły materialne. 

W psychice, jak w komputerze wiszą nieświadome niezakończone procesy, które cały czas zabierają nam uwagę i siły. Są to: niespełnione obietnice, pożyczki oraz rozpoczęte i niezakończone sprawy. 

Co w nas, to i dokoła nas. Coś w tym jest. 

Nieporządek, który mamy w domu czy miejscu pracy mówi o tym, że taki sam bałagan panuje w naszym wnętrzu. 

Mało tego, rzeczy w domu, które nie są przez nas używane, dotykane czy choćby czyszczone przez 9 miesięcy, zaczynają zabierać nam energię. Dlatego warto mieć w swoim otoczeniu porządek i takie rzeczy, które są nam potrzebne i które się nam podobają. 

2. Oszukiwanie samego siebie i innych. 

Kiedy człowiek kłamie, traci ogrom energii na podtrzymywanie wymyślonych obrazów. Prócz tego, zaburzony zostaje strumień energii pomiędzy centrum energetycznym gardła oraz serca. Należy pozbyć się dwulicowości, samooszukiwania się i zakładania maski osoby, którą nie jesteśmy. 

3. Pretensje, urazy, zamknięcie w sobie i inne formy izolowania się. 

Człowiek jest otwartym systemem energetycznym. Jeśli jest odizolowany od świata, będzie się z nim działo dokładnie to samo, co dzieje się podczas zamknięcia miast, portu czy kraju. 

Zamknięcie i izolacja fizyczna, ekonomiczna lub informacyjna jakiegokolwiek obiektu powoduje jego osłabienie i degradację. 

Kiedy się to dzieje w przypadku człowieka? 

Gdy odcinamy więzy rodzinne, zapominamy o przodkach, lekceważymy ziemię ojczystą i ojczysty kraj, gniewamy się na ludzi, życie i wydarzenia. 

Kiedy człowiek nie jest częścią jakiejś wspólnoty czy grupy ludzi, to go również osłabia. Strata relacji z Bogiem oraz z egregorem kulturowym to także ogromna strata energii. 

4. Strach, brak zaufania, uczucie wrogości. 

Lęk i nieufność sprawiają, że organizm jest w stanie wojny, ciągłego napięcia i gotowości do walki lub ucieczki. To wyczerpuje. 

5. Przeciążenia fizyczne, emocjonalne i informacyjne lub brak ćwiczeń fizycznych i kontaktu z naturą. 

Przemęczenie z powodu pracy lub przeżyć emocjonalnych bardzo szybko wyczerpuje nasze zasoby energetyczne. Na opracowanie informacji mózg traci dużo energii, przeżycia emocjonalne wyczerpują hormony nadnerczy i doprowadzają do niewydolności nerek. 

6. Nieprawidłowy sen lub jego brak. 

Jeśli śpimy za mało lub za dużo, albo śpimy nie wtedy, gdy powinniśmy (np. w dzień, zamiast w nocy), organizm nie może w pełni zregenerować swoich sił. Dochodzi do gromadzenia się toksyn i zaburzeń biorytmu. 

7. Przejadanie się, spożywanie alkoholu i narkotyków, palenie papierosów. 

Wszystko to zmusza organizm, aby tracił zasoby energetyczne na wyrównywanie szkód spowodowanych wprowadzanymi toksynami. Usuwanie ich z organizmu przeciąża system nerwowy, nerki i jelita. 

8. Nadmierna gadatliwość, dialogi wewnętrzne, chaotyczność.

Możliwe, że wyda się to mało znaczące, ale w rzeczywistości na mówienie tracimy ogromne ilości energii. Często niepotrzebnie. Można to odczuć po praktyce milczenia, kiedy okazuje się, że odczuwamy nagły przypływ energii. 

9. Choroby, nieuzdrowione traumy, szkodliwe okoliczności zewnętrzne. 

Choroby, zarówno na poziomie fizycznym, jak i subtelnym oraz nieuzdrowione traumy i niewyrażony ból (najczęściej doznany w dzieciństwie) to czynniki, które powodują znaczne straty energii. 

Szkodliwe okoliczności zewnętrzne to przede wszystkim życie w miejscach szczególnej ekspansji przemysłowej (miasta) oraz utrzymywanie toksycznych relacji. 

10. Nadmierna strata energii w sferze seksualnej. 

Jest to najmocniejszy kanał, przez który dochodzi do straty energetycznej. Niska świadomość istoty relacji seksualnej oraz brak wiedzy i zrozumienia głębi tych procesów prowadzą do tego, że człowiek zamiast czerpać energię, traci ją bezpowrotnie. 

Szczególnie dotyczy to mężczyzn, u których podczas stosunku dochodzi do straty nasienia, a na jego uzupełnienie potrzeba kolosalnej ilości energii. 

Więcej o tym można dowiedzieć się z książek Mantak Chia, na forum dotyczących walki z onanizmem oraz poznając biografie i losy aktorów porno. 

Szkody powodowane przez tego typu stratę energii są ogromne, ale współczesna medycyna to ukrywa. 

Autor: Siergiej Awakow Tłumaczenie: Anna Wrzesińska 

Źródło ; https://slowianska.pl/